Z Rynku już tylko krok na plac Mariacki, gdzie w kamienicy Hipolitów mieści się Cafe Magia. Na zmęczonych zgiełkiem turystów czekają tu miękkie sofy i pyszna, gorąca czekolada (np. chili, kokosowa albo z rumem). Potem można ruszyć na dalsze zwiedzanie Krakowa - Grodzką w stronę zamku na Wawelu, albo na Franciszkańską, pod słynne „okno papieskie", z którego podczas swoich wizyt w Polsce papież Jan Paweł II rozmawiał z młodzieżą...
Wreszcie czas na obiad. Menu znanego krakowskiego lokalu Chimera przy ulicy św. Anny nie rozczaruje ani miłośników tradycyjnej kuchni (m.in. dania z gęsi, kaczek i dziczyzny), ani zwolenników potraw wegetariańskich (ponad 40 rodzajów sałatek). Dodatkową atrakcją lokalu jest czynny także w zimie, ogrzewany ogródek.
Po południu warto wybrać się do dawnej dzielnicy żydowskiej na Kazimierzu (z Rynku ulicami Sienną i Starowiślną). Jeśli akurat spadnie śnieg, tworząc białe czapy na dachach synagog i macewach starego cmentarza, widok jest naprawdę bajkowy. Jednak turystów przyciągają tu nie tylko zabytki, ale także lokale nawiązujące do przedwojennych tradycji Kazimierza (jak np. restauracja Klezmer Hois przy ul. Szerokiej serwująca dania kuchni żydowskiej).
I niech ktoś spróbuje powiedzieć, że w Krakowie zimą jest szaro, brudno i nie ma nic do roboty...













Polska Organizacja