Miejskie ośrodki Day Spa nie mają bazy noclegowej. Organizowane przez nie sesje odnowy ciała i ducha trwają kilka godzin, ale każda minuta to celebrowanie przyjemności - w otoczeniu luksusu, przy kojącej muzyce, wśród świec, aromatów ziół, kwiatów, czekolady, wina…
Jednodniowe ośrodki są oazami spokoju wśród wielkomiejskiego zgiełku i dokładają starań, by goście od wejścia poczuli się jak w niebie. Dbają o atmosferę, projektując wnętrza dopracowane w każdym detalu. Wybór jest ogromny: od klasycznej elegancji Instytutów Dr Ireny Eris po orientalny klimat warszawskiego Dotyk Spa.
Lwią część w karcie zabiegów są cielesne przyjemności. Egipski masaż pędzelkami (Thalgo), stemplowanie ciała ciepłymi woreczkami z solą morską i lawendą (Instytuty Piękna Marionnaud), masaż-peeling Vishesh (Dotyk Spa), który w starożytnych Indiach zarezerwowany był dla przyszłych żon maharadżów…
Day Spa dbają o gości kompleksowo. Zatrudniają nie tylko kosmetyczki, masażystów i manicurzystki, ale też dermatologów i chirurgów. Proponują zajęcia z jogi i konsultacje u dietetyka. SPA Regeneracja na obrzeżach Poznania ma w ofercie zabiegi dla kobiet w ciąży i mam, które mogą tu zostawić dziecko pod fachowym okiem opiekunki.
W Day Spa stoją najnowocześniejsze urządzenia upiększające. Rekompensują gościom braki w ofercie ośrodków (nie ma tu na przykład miejsca na kompleksy basenowe) i wspomagają personel. Są szybkie i skuteczne. Tuba do odchudzania PowerSlim, urządzenie modelujące VIP, aparaty do endermologii, masażu ultradźwiękami, lasery oraz rowery pod ciśnieniem są bronią w batalii o piękne ciała.
Jednak najważniejszy w każdym jednodniowym ośrodku jest personel. To on tworzy nastrój miejsca, pomaga przełamać gościom barierę wstydu, uczy „korporacyjnych gladiatorów”, jak znaleźć czas tylko dla siebie. W Day Spa liczy się tylko „tu i teraz”. Bo bez tego nie ma mowy o naładowaniu baterii.