Dworzec kolejowy, zajezdnia tramwajów, elektrownia – to nie tylko symbole cywilizacyjnego rozwoju każdego miasta, ale często obiekty o intrygującej historii oraz wyjątkowej wartości artystycznej. Otwarty wiosną 2006 roku Krakowski Szlak Techniki jest pierwszą miejską trasą w Polsce, zaprojektowaną z myślą o wielbicielach myśli inżynieryjnej.

Wreszcie ktoś wykorzystał techniczny potencjał najpiękniejszego polskiego miasta! W Krakowie, który jest metropolią o bogatych tradycjach inżynieryjnych, udostępniono turystom 16 technicznych perełek.

Wyróżnione obiekty pochodzą głównie z XIX i XX wieku. Zostały zaprojektowane nie tylko przez osobistości polskiej, ale i europejskiej architektury. Są przeglądem najmodniejszych trendów w projektowaniu przemysłowym. Od secesji (elektrownia Teatru Miejskiego) do neogotyku (strażnica pożarnicza).

Szlak ma około 6 km, spacer można zacząć na eklektycznym Dworcu Głównym, a zakończyć na Podgórzu, w fabryce Oskara Schindlera, bohatera filmu Stevena Spielberga. W czasie II wojny światowej zatrudnieni przez niego Żydzi pracowali przy produkcji emaliowanych naczyń, menażek i łusek do pocisków.

Kolejna wyróżniony zakład przemysłowy, browar z 1840 roku, w okresie swego rozkwitu był jednym z najbardziej wydajnych w Galicji. Rocznie warzono tu 15 tysięcy wiader piwa! Oprócz wykończonych żeliwną koronką wiaduktów kolejowych oraz najstarszych krakowskich mostów, na trasie znajdują się też zaprojektowane przez Romana Ingardena bulwary wiślane; część najambitniejszej inwestycji Austro-Węgier.

Chlubą szlaku jest unikatowa na skalę europejską zajezdnia tramwajowa, gdzie w prześlicznym, szachulcowym budynku zajezdni tramwaju wąskotorowego urządzono Muzeum Inżynierii Miejskiej. Wśród eksponatów zgromadzonych przez Muzeum są syrenki, warszawy, prototypowy beskid i historyczny fiat 126elx, wyprodukowany ostatniego dnia składania „maluchów”, czyli 22 listopada 2000 roku. Lakier: żółty.

Zajezdnia, jak i wszystkie obiekty na szlaku są oznakowane specjalnie zaprojektowanymi tabliczkami z kołem zębatym. Nie sposób ich przeoczyć.