154-Tatry 68

Morze traw na połoninach. Schodzące nad San wzgórza, wiosną aż niebieskie, aż sine od fiołków. Widok spod Przehyby na połyskujące w słońcu Pieniny, Gorce i Tatry. Kanie krążące nad targanym wiatrem szczytem Pilska. I jak tu wybrać najpiękniejsze trasy w polskich górach?

Najbardziej wymagające są Tatry – z racji wysokości i urwistych szczytów porozcinanych żlebami. Na szlaku z Hali Gąsienicowej do przełęczy Krzyżne z klamer i łańcuchów trzeba korzystać już przy wejściu na Zawrat, jednak najtrudniejsza jest Orla Perć biegnąca granią Granatów. Wyzwaniem jest też droga z Doliny Pięciu Stawów Polskich na Świnicę czy znad Morskiego Oka przez Czarny Staw na Rysy.

10 godzin marszu bez możliwości noclegu w schronisku gwarantują szlaki z Krościenka przez Lubań na Turbacz w Gorcach (nagrodą dla wytrwałych jest widok na rozległe hale i odległe szczyty Tatr oraz gratulacje od… goprowców) lub z Cisnej do Komańczy w Bieszczadach.

Długo i cały czas stromo wchodzi się na Śnieżnik w Sudetach od strony Bolesławowa przez Dziczy Grzbiet oraz na Połoninę Caryńską w Bieszczadach (i z Ustrzyk Górnych, i z Berehów Górnych). Aby dostać się z przełęczy Krowiarki na potężną, wyrastającą spośród beskidzkich tysięczników Babią Górę, trzeba pokonać 700 metrów różnicy poziomów. Ale gdy się tego dokona, staje się u bram nieba.

Trasa z Karłowa na Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych wspina się po 665 wykutych w skale stopniach i wśród labiryntu skalnych rozpadlin oraz baszt dociera na szczyt z platformą widokową. Wrażenie robi trasa ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę, Kotły Śnieżne na najwyższą w Karkonoszach, obsypaną łupkami, wietrzną i zimną Śnieżkę.

Najpiękniejsze trasy są w Bieszczadach. Z Wetliny na 8-kilometrowy grzbiet Połoniny Wetlińskiej ze szczytami Smereka, Hnatowego Berda i Szarego Berda. Najwyższe punkty pasma widać już z Ustrzyk Górnych, najpiękniejsze są jednak po 3 godzinach drogi, gdy staje się na Tarnicy, a grzbiety Krzemienia, Halicza, Rozsypańca i Kińczyka Bukowskiego układają się w wielkie zielone gniazdo. Nie zatoczyć po nich kręgu do Wołosatego to byłby grzech.