Na ziemiach polskich hutnictwo ma bardzo stare tradycje, sięgające odkrytych k. Nowej Słupi śladów dymarek, pochodzących sprzed 2000 lat a w II-III w. w Zagłębiu Staropolskim powstał prężnie rozwijający się ośrodek hutniczy żelaza jako jeden z największych w Europie. Dynamiczny rozwój hutnictwa nastąpił czasie rewolucji przemysłowej. Wiele obiektów tego typu jest nadal działających, natomiast część z nich została zaadoptowana dla potrzeb turystyki...

Huta żelaza w Chlewiskach
Została wybudowana w latach 1890-92 i należała do rodziny Platerów, następnie została przejęta przez spółkę „Elibor". Francuzi wybudowali w niej zespół wielkopiecowy, który stał się dużą osobliwością. Opalany był węglem drzewnym i działał tak aż do 1940 r., jako ostatni już w Europie. Produkował 13 ton surówki na dobę. Ten sposób produkcji zapewniał żelazo wysokiej jakości, wykorzystywane do wyrobu urządzeń precyzyjnych i pomiarowych. Produkcja huty została zawieszona została podczas wojny. Po wojnie w części zakładu uruchomiono produkcję, część zaś - najcenniejszą z punktu widzenia walorów zabytkowych - przejęło pod opiekę w 1960 r. Muzeum Techniki w Warszawie. Z dawnego zespołu zachowały się prawie wszystkie urządzenia potrzebne do działania huty. Są, poza wielkim piecem, trzy małe piece do wstępnego osuszenia rudy, tzw. prażaki, kotły parowe, sprężarki i pompy, nagrzewnice powietrza, odpylacz, wieża wyciągowa z windą wodną do załadunku rudy do pieca, warsztat mechaniczny. W zabytkowej hucie można oglądać stałe wystawy: „Wyposażenie mechanika huty", „Najbardziej popularne samochody i motocykle XX w." oraz wystawę maszyn do obróbki metalu.

Huta żelaza w Samsonowie
Region świętokrzyski przyciąga bogactwem zabytków architektury przemysłowej. Jednym z nich są ruiny huty żelaza w Samsonowie, miejscowości położonej kilkanaście kilometrów od stolicy regionu - Kielc. Znajdują się tu: górna część wielkiego pieca hutniczego z wieżą wyciągową, halami produkcyjnymi i budynkiem osiedla pracowniczego. Huta w Samsonowie powstała z inicjatywy Stanisława Staszica w latach 1818-23. Był to najnowocześniejszy zakład wielkopiecowy w Królestwie Polskim. Huta nosząca imię „Józef", działała nieprzerwanie do roku 1866, kiedy zniszczył ją pożar. Zakładu już nie odbudowano, ponieważ zniszczenie zbiegło się z postępującym kryzysem Staropolskiego Okręgu. Całość pozostała zachowana w formie malowniczej trwałej ruiny. Warto tutaj odnotować, że tradycje hutnicze Samsonowa sięgają czasów wcześniejszych – już w końcu XVI w. powstał tutaj wielki piec hutniczy wybudowany przez Hieronima Caccia, pochodzącego ze znanej rodziny włoskich przemysłowców. Potem pozostawał w rękach kolejnych właścicieli, ale podupadł w drugiej połowie XVIII w. Odrodzenie hutnictwa żelaza na tych terenach zainicjował właśnie Stanisław Staszic.

Walcownia i pudlingarnia w Sielpi Wielkiej
Budowę walcowni i pudlingarni w Sielpi Wielkiej rozpoczęto w 1821 r., z inicjatywy Stanisława Staszica. W skład wyposażenia zakładu wchodziły między innymi piece pudlingarskie, młot czołowy do przekuwania bochnów, walcarka wstępna do walcowania kęsisk i turbina wodna, którą projektował Philippe de Girard. Od 1921 r. walcownia zaprzestała produkcji, a w 1934 r. przekazana została lokalnemu Muzeum Techniki i Przemysłu Hutniczego. W latach 1939-1945 zostało ono zdewastowane. Od roku 1962 ponownie wskrzeszono muzeum i przeniesiono do niego eksponaty z Białogonu i innych miejsc. Teraz, pod nazwą Muzeum Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego, jest filią Muzeum Techniki w Warszawie. Jego ekspozycja obejmuje zespół walcowni i pudlingarni z lat 1835-41 (w pudlingarni odbywał się proces oczyszczania surówki z domieszek węgla, krzemu i manganu). We wnętrzu hali znajduje się unikalne, olbrzymie (liczy 8 metrów średnicy) drewniane koło wodne, które napędzało maszyny wodą płynącą z pobliskiego zbiornika. W roku 1843 w zakładzie pojawiła się pierwsza w Królestwie Polskim turbina wodna. Ponadto są tu również maszyny i urządzenia z przełomu XIX i XX w.

Zakład hutniczy w Maleńcu
W Maleńcu, położonym 24 km na zachód od Końskich, nad rzeką Czarną, zlokalizowany jest zabytkowy zespół walcowni i gwoździarni posiadający już ponad 200-letnią historię. W roku 1784 Jacek Jezierski, kasztelan łukowski, założył tu zakład składający się z tartaku, drutarni i fryszerni z 11 młotami. Kuźnica ta wytwarzała m.in. stalowe odkuwki na lufy do sztucerów produkowanych w Kozienicach. Pięćdziesiąt pięć lat później zbudowano walcownię, młotownię i topornię, a następnie zainstalowano jeszcze 15 gwoździarek do produkcji gwoździ, wkrótce podjęto też produkcję łopat, szpadli i okuć budowlanych. Do napędzania urządzeń zakładu służyły trzy koła wodne poruszające system pasów, uruchamiających następnie prasy. Wśród dobrze zachowanych elementów zakładu do najbardziej interesujących zaliczyć trzeba: cykl produkcyjny walcowania blach oraz wytwarzania z nich narzędzi gospodarczych, hale walcowni, gwoździarni i szpadlarni oraz unikatowe maszyny. Co roku w lipcu, podczas festiwalu technologiczno-turystycznego "Kuźnice Koneckie", mieszkańcy województwa świętokrzyskiego i turyści mogą zobaczyć wprowadzane w ruch zabytkowe maszyny i urządzenia.