Warszawa 5 ºC
Kontakt
połoniny w Bieszczadach jesienią

Niezwykłą atmosferę Bieszczad tworzy zarówno sam krajobraz, jak i legenda, jaką są owiane. Niezbyt wysokie grzbiety wieńczą trawiaste połoniny. Widok z nich zapiera dech w piersi, a poprzez rozległość panoramy daje wrażenie swobody, wolności i przestrzeni. Przez szereg powojennych lat, pozostając w strefie zamkniętej – po haniebnym wysiedleniu stąd miejscowej ludności bojkowskiej i łemkowskiej – Bieszczady stały się górami bezludnymi i dzikimi. W latach 60. XX wieku napłynęła tu pierwsza duża fala nowych mieszkańców – w dużej mierze outsiderów skłóconych z systemem. Zrodziła się nowa legenda Bieszczad jako oazy ludzi wolnych stworzonej w zapomnianym kącie socjalistycznego kraju. Dziś, zwłaszcza po budowie zapory na Solinie, te dzikie góry są coraz bardziej eksplorowane przez masową turystykę. Wciąż jednak miejsca starcza dla wszystkich, a w porównaniu na przykład z Tatrami jest tu po prostu pusto...

Połoniny

Są osobliwością bieszczadzkiego krajobrazu. Na wysokości 1200 metrów, tam, gdzie kończy się las, zaczynają się – jako kolejne piętro roślinności – rozległe łąki porośnięte bujnymi trawami. To właśnie połoniny. Najbardziej popularne bieszczadzkie szlaki wiodą poprzez połoniny Wetlińską i Caryńską. Są dostępne pieszo i konno. Z grzbietów połonin rozpościerają się wspaniałe widoki.

Tarnica

Najwyższy szczyt, a zarazem najbardziej atrakcyjny punkt widokowy w polskich Bieszczadach. Widać stąd panoramę nie tylko po polskiej, lecz także po ukraińskiej stronie. Wśród rumowisk skalnych resztki okopów. Na szczycie krzyż upamiętniający Jana Pawła II.

Jezioro Solińskie

Wieją tu wiatry trudne do przewidzenia, mimo to, a może właśnie dlatego, jezioro cieszy się ogromną popularnością wśród żeglarzy. Rozwinięta linia brzegowa i tłok zdecydowanie mniejszy niż na Mazurach – to dodatkowe atuty akwenu. Oprócz żeglarzy Solinę kochają wędkarze. Można tu złowić naprawdę taaaką rybę.

Kolejka wąskotorowa

W sezonie letnim na trasie Majdan – Przysłup kursuje kolejka wąskotorowa. Niegdyś służyła do wywozu drewna z lasu, dziś jest wielką atrakcją turystyczną. Z otwartych wagoników otwiera się zupełnie nowa perspektywa gór – inna niż z szosy czy pieszego szlaku.

Zobacz także: Bieszczadzki Park Narodowy