Beskid Niski, historyczna kraina Łemków, ujmuje pięknem łagodnych wzgórz, wyjątkową maścią koni, setkami przydrożnych kapliczek, starych cerkwi, cmentarzy i opuszczonych łemkowskich wsi. To miejsce, gdzie w XXI wieku dusza odkrywcy może odnaleźć to, czego szuka.

Rozległa i zarazem najniższa część Beskidów ciągnie się od Przełęczy Tylickiej po Łupkowską. Na wschodzie graniczy z Bieszczadami, na zachodzie z Beskidem Sądeckim. W krajobrazie przeważają łagodne pasma górskie, długie doliny ciągnące się w kierunku południowym oraz lasy jodłowo-bukowe zamieszkiwane przez sarny, rysie, wilki oraz niedźwiedzie.

Kraina ta była niegdyś ziemią Łemków, niegdyś silną i odrębną grupą etniczną pochodzenia rusińskiego, posiadającą własny język, obyczaje i prawosławne obrządki religijne z lokalnymi zabarwieniami. Ta silna niegdyś społeczność została rozproszona w wyniku działań wojennych w trakcie II Wojny Światowej. Z początku dobrowolna, emigracja Łemków nabrała tuż po wojnie charakteru przymusowych przesiedleń. Przysłowiowym gwoździem do trumny były kierowane pod adresem Łemków oskarżenia o wspieranie akcji ukraińskiej rebelii wywołanej przez UPA. W wyniku Akcji "Wisła" wysiedlono praktycznie wszystkich Łemków z terenów Beskidu Niskiego. Dziś, według ostatniego spisu ludności, w Polsce żyje 6 tys. Łemków, z czego zaledwie 600 na ziemiach swoich przodków.

Dziś prawdziwych Łemków już prawdopodobnie nie spotkamy na szlaku naszych wędrówek. Na szczęście pozostawili nam swoją spuściznę, świadectwo kwitnącej niegdyś kultury i społeczności. Na podróżników czekają dziesiątki drewnianych cerkwi, zaliczanych do zabytków klasy zero, zarówno tych odrestaurowanych, znajdujących się w tętniących życiem małych miejscowościach, jak i tych oddalonych od cywilizacji. Odkrywanie tych zapomnianych trochę miejsc sprawia najwięcej radości i dostarcza wspaniałych przeżyć obcowania z przeszłością. Cerkwie te były niegdyś centrum łemkowskich wiosek, miejscem gdzie toczyło się życie religijne i kulturalne ich mieszkańców.

Dziś w tych miejscach możemy odnaleźć ślady gospodarstw – wypalone fundamenty, zdziczałe sady, barcie w których nadal mieszkają pszczoły, zarośnięte, usiane zmurszałymi krzyżami cmentarze czy charakterystyczne, nieraz dwustuletnie, przydrożne kapliczki, których są tysiące. Każda jest inna, każda zachwyca pięknem stylu miejscowych kamieniarzy i rzeźbiarzy. Wszystkie te perły minionych lat wkomponowane są w przepiękny, subtelny krajobraz wzgórz, górskich potoków, przepastnych łąk, na których wysokie trawy łagodnie głaszcze wiatr.

Każda pora roku ukazuje inne oblicze łemkowskiej krainy. Wiosną przyroda zachwyca soczystą zielenią, a kwieciste tą porą roku łąki cieszą feerią barw. Latem temperatura i przewidywalność pogody zachęcają do górskich wycieczek pieszych, konnych i rowerowych. Natomiast zdecydowanie najpiękniejszą porą roku jest jesień, gdy krajobraz płoną czerwienią bukowin i jaworzyn, które wyglądają wręcz mistycznie w świetle popołudniowego słońca.

Tak więc – obudźcie w sobie duszę odkrywcy i odkryjcie Łemkowszczyznę. Niekoniecznie wyjeżdżając na koniec świata.!

Łącza