W kotlinie nad potokiem Grajcarkiem, rozdzielającym Beskid Sądecki i Pieniny leży Szczawnica. Temu górskiemu uzdrowisku w powiecie nowotarskim i województwie małopolskim, uroku dodaje malowniczy przełom Dunajca. Szczawnica liczy 7500 mieszkańców, a jej klimat jest podgórski, umiarkowanie bodźcowy, z wpływami obszarów lasów iglastych. Obok klimatu tworzywem uzdrowiskowym Szczawnicy są naturalne wody mineralne – aż 12 szczaw wodorowęglanowych, sodowych i jodkowych. 

Odkrycie wód o cechach leczniczych i ich pierwsza analiza chemiczna w 1810 r., przeprowadzona przez austriackiego urzędnika Rhodiusa, zapoczątkowała uzdrowiskową karierę Szczawnicy. „Ojcami Założycielami" uzdrowiska byli dwaj nierównoczesni właściciele terenów ze zdrojem i pionierzy eksploatacji źródła: Józef Zachwieja, co sprzedawał wodę w butelkach oraz Jan Kutschera - budowniczy niewielkiej pijalni. Po 1828 r. rozwój Szczawnicy związany był z panami Józefami: Szalayem i Dietlem. To oni rozbudowali kurort, odkryli wszystkie tutejsze źródła, uruchomili inhalatorium, zakłady kąpielowe i parki zdrojowe. Pobudowano w Szczawnicy wille i pensjonaty, a w 1884 r. oddano do użytku prawdziwą architektoniczną perełkę - Dworzec Gościnny - centrum towarzyskie kurortu z salą balową na 250 par,  sale koncertowe i  teatralne, restaurację, kawiarnie i salki klubowe. Moda międzywojenna na wyjazdy do wód, ustabilizowała pozycję Szczawnicy jako europejskiego kurortu. Bawili w Szczawnicy wielcy polskiego pióra: Aleksander hrabia Fredro, Adam Asnyk, Józef Ignacy Kraszewski, Henryk Sienkiewicz, Maria Konopnicka czy Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Chwilą ciszy w uzdrowisku Szczawnica była II wojna światowa i powojenna nacjonalizacja, która skrzywiła wizerunek miasteczka obiektami w stylu socrealizmu. W 2001 r. uzdrowisko wróciło w przedwojenne ręce rodziny Stadnickich.

Profil leczniczy uzdrowiska to: ortopedia, neurologia, reumatologia, laryngologia i pulmonologia. Leczy się tu: choroby układu ruchu i dróg oddechowych oraz otyłość.

Kto dziś przyjedzie do Szczawnicy, zastanie wspaniałe, nowoczesne miasteczko turystyczne z głośnym echem dawnej świetności. Piękna i funkcjonalna po współczesnej modernizacji stara, uzdrowiskowa zabudowa, sprawia, że kuracjusze szybko wracają do sił i zdrowia.

Miejscowy gawędziarz twierdzi, że Szczawnica pannom daje gwarancję rychłego wstąpienia w stan małżeński. Trzeba tylko wejść na Trzy Korony, aby pokazać upatrzonemu kawalerowi, jaką dziewoja jest krzepką i sprawną. Gawędziarz nie wspomniał tylko, czy kawalera trzeba taszczyć ze sobą na szczyt... Wracając z Trzech koron warto wdrapać się na Sokolicę, tamtejszym widokiem przełomu Dunajca nie da się nasycić. Ze szczytu Wysokiej widać i Dunajec i Trzy korony i Sokolicę.

Mniej wprawnych piechurów oraz niechętnych małżeństwu, Szczawnica zaprasza na spływ Dunajcem oraz na koncerty, festyny, kiermasze i wystawy. Palenicę zdobędziemy pieszo i kolejką. Zimą oprócz stoków narciarskich działa tam pełnowymiarowa rynna śnieżna do snowboardu z wyciągiem orczykowym.

www.uzdrowiskoszczawnica.pl