Aby dobrze zjeść wcale nie trzeba wyjeżdżać z kraju! W Polsce jest wiele niepowtarzalnych smaków które potrafią zachwycić lub zaskoczyć. Poniżej prezentujemy wybrane przysmaki z kuchni 16 polskich regionów, dla których według nas warto jest przejechać nawet kilkaset kilometrów!

Oscypki i moskole w Małopolsce
Ciężko sobie wyobrazić pobyt w Zakopanem bez oscypków! Małe i duże, sprzedawane na ciepło i na zimno, na straganach i w restauracjach – nie ma wątpliwości że wędzony ser owczy stał się symbolem Zakopanego i obowiązkowym punktem programu wielu turystów. Jeśli chcemy spróbować prawdziwego oscypka, warto pamiętać że te prawdziwe (z mleka owcy) są robione tylko w okresie od maja do października. Z kolei moskole to typowe dla kuchni podhalańskiej placki z ugotowanych i ubitych ziemniaków wymieszanych z mąką. Zwykle zamawia się je z masłem czosnkowym, grillowanym oscypkiem lub zupą grzybową. Najlepiej zrobić to w jednej z licznych podhalańskich restauracji.

Kartacze i babka ziemniaczana na Podlasiu
Kartacze to nic innego jak wielkie ziemniaczane pyzy ze skwarkami o kształcie jaja i mięsnym nadzieniu. Często są również nazywane zeppelinami ze względu na kształt i prawdopodobnie… rozmiar, ponieważ jedna pyza spokojnie wystarczy na obiad, a dwie zaspokoją największego głodomora! Najlepsze kartacze można zjeść w restauracjach na Podlasiu. Kolejne podlaski przysmak oparty na ziemniakach to babka ziemniaczana – miękki i jednocześnie chrupiący ziemniaczany placek, koniecznie podawany ze skwarkami, jest kwintesencją kuchni kresowej. Jedno z dań dla których warto spędzić kilka godzin w podróży.

Miód i flaki na Mazowszu
Te dwa przysmaki – słodki i słony znajdziemy w regionie Mazowsza, a dokładniej miód na Kurpiach, a flaki w Warszawie. Kurpie to kolebka bartnictwa, odkąd w puszczy zaczęto wybierać miód z naturalnych barci, aż po dzisiejsze ekologiczne pasieki. Stąd ten pszczeli wyrób jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Flaki królowały na Bazarze Różyckiego, obecnie modnej prowobrzeżnej dzielnicy stolicy – na Pradze. Z nostalgiczną nutą możemy spróbować tego specyficznego dania-zupy w wielu barach i restauracjach, często podawanego do wódki.

Zalewajka w Łódzkiem
W „fabrycznej i wielokulturowej Łodzi” popularne były danie jednogarnkowe, często z dodatkiem cebuli i czosnku. Takiej łódzkiej potrawy można spróbować w postaci zupy o nazwie zalewajka. Sporządzana jest ona na bazie ziemniaków i żuru z kwasu chlebowego, z dodatkiem cebuli, czosnku, a czasem też grzybów.

Zalewajka w Świętokrzyskiem
Zupełnie inną zalewajkę zjemy w regionie świętokrzyskim, którego zupa ta jest symbolem kulinarnym. Zupę zalewajkę świętokrzyską znajdziemy we wszystkich częściach tego regionu. Klasyczna zalewajka gotowana jest na bazie kwaśnego żuru, z ziemniakami, kiełbasą lub boczkiem, czasem z dodatkiem grzybów. Najciekawsza z zalewajek, wzbogacona jajkiem sadzonym, podawana jest w karczmie Izba Dobrego Smaku przy Osadzie Średniowiecznej w Hucie Szklanej.

Pierogi i cebularz na Lubelszczyźnie

Słynnych na cały świat polskich pierogów można skosztować w wielu regionach naszego kraju, ale to właśnie na Lubelszczyźnie stanowią jeden z najważniejszych filarów tego regionu. Istnieje ich tu mnogość: gotowanych, parowanych i pieczonych, o przeróżnych farszach, a ich nazwy najczęściej pochodzą od nazw miejscowości. Natomiast najsłynniejszy wypiek, wizytówka Lublina – to lubelski cebularz. Ten złocisty, chrupiący placek doczekał się własnego Regionalnego Muzeum Cebularza w Lublinie, prezentującego historię produktu – tę legendarną, i tę prawdziwą. Poznamy tu przepis i składniki cebularza.

Proziaki na Podkarpaciu
To podkarpacki prosty przysmak sielskiej wsi. Nazwa potrawy pochodzi stąd, że lokalnie na sodę oczyszczoną mówi się proza, więc proziaki to placki sodowe. Na pulchność wpływa też dodatek serwatki lub maślanki, wlewanej do mąki przy wyrabianiu ciasta. Proziaki piecze się bezpośrednio na blasze, bez tłuszczu i najlepiej smakują jeszcze ciepłe, z masłem czosnkowym.

Rolada wołowa, kluski śląskie i modro kapusta na Śląsku
To kanon kulinarny Górnego Śląska. Te dania kuchni górniczej muszą być wysokokaloryczne. Warto spróbować taki posiłek po intensywnym zwiedzaniu tego bogatego w atrakcje turystyczne regionu. Słynne kluski z dziurką z roladą z plastrów wołowiny wypełnioną boczkiem wędzonym, kiełbasą jałowcową, ogórkiem kiszonym, cebulą, polane gęstym sosem, zapewne zaspokoją głód każdego głodomora. 
 
Rogale Świętomarcińskie w Wielkopolsce
Wypiekane w Poznaniu i w całym regionie smakołyki cieszą podniebienia smakoszy już od ponad 150 lat. I nic w tym dziwnego – są robione przez najlepszych cukierników – z orzechów, białego maku, biszkoptu i jajek. Na koniec rogale są ozdabiane orzeszkami i lukrem.

Gęś i toruńskie pierniki w Kujawsko-pomorskiem
Wśród pożywnych i wytrawnych dań regionu kujawsko-pomorskiego na pierwsze miejsce wysuwa się gęsina, a zwłaszcza ta najsłynniejsza, gęś biała kołudzka, hodowana w Kołudzie Wielkiej i gęś rypińska. „Młoda polska gęś owsiana” jest hitem eksportowym naszego rolnictwa, ale i na miejscowych stołach gęsina gości często. Obecność tego szlachetnego mięsa w lokalnej tradycji kulinarnej, w różnych formach, takich jak gęsi pipek, półgęsek, smalec, pasztety i inne gęsie wyroby jest naturalnym zasobem dziedzictwa kulinarnego. Z kolei kulinarnym symbolem Torunia jest toruński piernik. Ten miodowo-korzenny słodki przysmak jest obowiązkową pamiątką przywożoną z tego średniowiecznego miasta. 

Dorsz, flądra i śledź w Pomorskiem
Nie ma się co dziwić, że w regionie nadmorskim królują ryby. W miejscowościach nadmorskich sprzedaje się ryby prosto z rybackich kutrów, co jest nie lada atrakcją dla przyjezdnych. Tu królem Bałtyku jest dorsz, któremu poświęcone jest największe święto kulinarne Pomorza czyli Festiwal Pomuchla, jak po kaszubsku nazywana jest ta ryba.

Paprykarz szczeciński w Zachodniopomorskiem
To kulinarna wizytówka Szczecina. Polski hit krajowy i eksportowy. Paprykarz szczeciński został wykreowany w latach 60. XX wieku, w czasach potęgi rybołówstwa dalekomorskiego na bazie przepisów z zachodniej Afryki.

Mieszanka rybna w zalewie octowej i węgorz parowany po rybacku w Lubuskiem
W regionie lubuskim – krainie jezior i lasów – w lokalnej kuchni królują ryby i grzyby. Ze słodkowodnych ryb złowionych w lubuskich jeziorach przygotowuje się różne dania rybne – zupy i przetwory rybne, takie właśnie jak mieszanka rybna w zalewie octowej czy węgorz parowany po rybacku.

Sielawa, węgorz, szczupak, sieja, stynka w Warmińsko-mazurskiem
Mazury, czyli „Kraina Tysiąca Jezior” to raj dla smakoszy ryb słodkowodnych. Królem tutejszych jezior i na talerzach jest sielawa. Na mazurskie stoły wraca też mała rybka stynka. By spróbować dań z ryb, żyjących w mazurskich jeziorach, najlepiej wybrać smażalnię przy gospodarstwie rybackim lub restaurację blisko jeziora i skosztować tam ryb smażonych prosto z patelni, takich jak sielawy, węgorze, szczupaki lub sieje. Tradycyjną potrawą Mazur jest też zupa rybna ucha, rzadko podawana w restauracjach, ale dostępna w gospodarstwach agroturystycznych, zwłaszcza rybackich i podczas lokalnych świąt kulinarnych. 

Ciasteczka anyżki i ze skwarek w Opolskiem
Specjalnością Opolszczyzny są ciasteczka anyżki lub opolskie ciasteczka ze skwarek (szpyrek) – wpisane na listę produktów tradycyjnych. 

Pierogi z szyjami rakowymi w Dolnośląkiem
Raki są jednym z najstarszych przysmaków Wrocławia. W oparciu właśnie o szyjki rakowe doprawione solą, pieprzem i kminkiem, w połączeniu z kapustą kiszoną, podsmażoną cebulą i podlane śmietaną, powstaje wyjątkowy farsz do wyjątkowych pierogów. 

 
Smacznego!