Warszawa 11.1 ºC
Kontakt
logo bloga aktywni w podróży

Są takie miejsca, które robią większe wrażenie o określonej porze roku. Oczywiście wszystko w zależności od oczekiwań, niemniej jednak naszym zdaniem zamki czy pałace w ruinie niejednokrotnie dopiero jesienią odsłaniają się należycie oczom turystów. A przy odpowiedniej aurze potrafią zaskoczyć swoją fotogenicznością! Przez zupełny przypadek, przejeżdżając obok, właśnie dzięki temu, że drzewa straciły liście, zobaczyliśmy ruiny pałacu Łubieńskich w Okuniewie. Z okazałego niegdyś pałacu pozostało naprawdę niewiele, ale park znajdujący się za tą resztką murów to świetne miejsce zarówno na jesienny spacer wśród szeleszczących pod stopami liści, jak i wiosenny czy letni piknik. My na razie miejsce to widzieliśmy jesienią, ale wiemy, że na pewno wrócimy tam wiosną.

Pałac rodziny Łubieńskich herbu Pomian został wzniesiony przez Jana Łubieńskiego oraz jego żonę Annę jako rodowa rezydencja. Łubieńscy byli rodziną magnacką wywodzącą się z ziemi kaliskiej, ale co ciekawe, należał do nich również majątek w okolicy Sulejówka. Pałac w stylu klasycystycznym wraz z parkiem krajobrazowym powstał w I poł. XIX w. Była to dwukondygnacyjna budowla na planie prostokąta z długimi wieloosiowymi fasadami, pokryta czterospadowym dachem. Od południa czyli od strony parku znajdowało się wyjście do parku podkreślone ryzalitem, a elewację główną po stronie północnej również zdobił płytki ryzalit zwieńczony trójkątnym szczytem. Aż trudno sobie wyobrazić, jak wyglądał pałac w czasach jego świetności, skoro obecnie to tylko zarośnięte resztki murów.

Autorzy: Ewa i Rafał, blog: „aktywniwipodrozy.pl”

Czytaj więcej na blogu: „Aktywni w podróży”