Warszawa 11.1 ºC
Kontakt
logo bloga "Rowerem na rympał"

To naprawdę wyjątkowe, kiedy spojrzy się na to, jaką w ostatnich latach zmianę przeszedł pałac w Zatoniu. Z urokliwej, ale przygnębiającej i zaniedbanej ruiny, stał się tętniącym życiem miejscem, przyciągającym nie tylko Zielonogórzan. Jeszcze w 2015 roku ruiny były niemal niedostępne, podobnie zresztą jak nie do przebycia był rozległy park. Dziś przecinają go uporządkowane alejki spacerowe, a w miejscu zawalonej romantycznej groty, stoi urokliwa altana.

...Ruiny pałacu oczyszczono i można w nich bezpiecznie spacerować. W parku na powrót wytyczono aleje spacerowe, łąki uporządkowano i odtworzono osie widokowe. W miejscu, w którym znajdowała się sztuczna romantyczna grota, ustawiono altankę. Z tego miejsca wspaniale widać pałac. Zabezpieczono wspaniałe drzewa, z których najbardziej imponujące są dąb Talleyranda i platan Humboldta. Zdewastowaną oranżerię odbudowano, zmieniając w niewielką, ale przytulną kawiarnię. Odrestaurowano fontannę przed frontem pałacu. Powstało także centrum informacji turystycznej.

Pałac w Zatoniu stał się wizytówką Zielonej Góry, przyciągającym rzesze spacerowiczów. Jednym z najpiękniejszych okresów jest czas kwitnienia czosnku niedźwiedziego, którego rozległe łany pokrywają intensywnie pachnącym dywanem całe połacie parkowego runa. Wciąż odkrywane są nowe ciekawostki i pamiątki z przeszłości. A kto wie, może skarb mongolskiego chana wciąż czeka na odkrycie...

Autor: Jacek, blog: „rowernarympal.wrdpress.com”

Czytaj więcej na blogu: „Rowerem na rympał”