Warszawa 2.8 ºC
Kontakt
logo bloga "Rowerem na rympał"

O rowerowej wyprawie po Krainie Wygasłych Wulkanów myślałem już od dłuższego czasu. To fascynujące geologicznie i prehistorycznie zagadnienie. Wydaje się to przecież takie niezwykłe, że w Polsce istnieją, bądź wybuchały wulkany. Rzecz jasna wszystkie są od tysiącleci wygasłe, ale ślady wulkaniczne są całkiem liczne i wcale nie ograniczone tylko do Dolnego Śląska. Aktywność powulkaniczną można spotkać także w Beskidach, Gorcach, Pieninach, czy w Górach Świętokrzyskich, ale to na Dolnym Śląsku, na Pogórzu i w Górach Kaczawskich jest ich najwięcej.

Nauka mówi, że aktywność wulkaniczna na Pogórzu Kaczawskim obejmuje okres sprzed 500 milionów lat, od paleozoiku, przez perm, aż do kenozoiku, czyli 20 milionów lat temu. To właśnie z tego ostatniego okresu pochodzi Ostrzyca, charakterystycznej i wyjątkowej urody wulkan, a przecież ciekawych miejsc jest tam znacznie więcej: Małe Organy Myśliborskie, Radogost, Okole, Czartowska Skała, że wymienię tylko kilka. Wszystkie one mają kapitalne walory krajobrazowe, z zamkiem Grodziec na czele. Warownia stoi wszak na szczycie wygasłego wulkanu.

Region korzysta turystycznie ze swoich walorów. Utworzony geopark Krainy Wygasłych Wulkanów to sieć prężnie ze sobą współdziałających obiektów, organizujących najróżniejszego rodzaju warsztaty, wydarzenia i atrakcje. Dla ruchliwych jest do zdobycia Paszport Odkrywcy, w którym gromadzi się liczne pieczątki i potwierdzenia odwiedzonych wulkanów, udziału w warsztatach i w miejscach noclegowych.

W czerwcu 2022 roku przez pięć dni poznawaliśmy na rowerach niesamowitą Krainę Wygasłych Wulkanów. Jak wspomniałem, chodziło mi to po głowie od dawna, czekałem jednak, aż będę mógł tam zabrać chłopaków. Byłem w tych okolicach w 2014 roku, na Pogórzu i w Górach Kaczawskich, odwiedzając wtedy między innymi zamek Gryf, Wleń, Świerzawę i Bolków. Ostrzycę widziałem wówczas z daleka, a Złotoryję z żalem ominąłem. Obecną trasę planowałem od stycznia, chcąc zobaczyć jak najwięcej, nie przesadzając jednak z terenem, wszak to góry. Chcieliśmy przejechać trasę z Jawora do zamku Grodziec, szczególnie nastawiając się na obszar Parku Krajobrazowego Chełmy. Nasza wyprawa miała też łączyć podróżowanie rowerem z małym trekkingiem na niektóre szczyty.

Autor: Jacek, blog: „rowernarympal.wrdpress.com”

Czytaj więcej na blogu: „Rowerem na rympał”