Wioska mieści się w lesie, pośród domków i wszelkiej drobnej architektury w stylu skandynawskim. Odpoczywającym towarzyszą renifery, konie fiordzkie, kucyki szetlandzkie, a także już mniej norweskie koty i ... sikorki, które siadały bardzo blisko mnie, podczas popołudniowego czytania książki przy kawie. Na terenie wioski znajdują się całoroczne domki urządzone w kochanym przez Polaków, stylu skandynawskim. Domki małe, ale bardzo praktyczne. Jest wielka stodoła, gdzie można biesiadować, grać w bilarda i oglądać tv. Bo w domkach telewizora nie ma...hurrrrra;)))!!! Wieczory spędzaliśmy też pod wielką altaną, gdzie można grillować, śpiewać, a nawet tańczyć. Myślę, że zimą wioska musi się pięknie prezentować..las iglasty, śnieg, renifery, pewnie i św. Mikołaj zagląda;)


Autor: Monika R., blog: „Wciąż głodna życia...”


Czytaj więcej na blogu: „Wciąż głodna życia...”