Nie bez powodu Krzeszów nazywany bywa „perłą baroku”. Zachowane kościoły, klasztor czy kaplice kalwaryjskie to dzieła sztuki o najwyższej randze. Podczas wizyty na Opolszczyźnie warto zboczyć z utartych szlaków i odwiedzić to piękne miejsce.

Z początkiem pobytu cystersów na tych ziemiach związanych jest kilka legend. Według jednej z nich wszystko zaczęło się gdy książę śląski Bolesław I Surowy wyruszył na zimowe polowanie. Goniąc za zwierzyną odłączył się od swej świty i zgubił w leśnych ostępach. Nadeszła mroźna, zimowa noc i władca zrozumiał, że jeśli nie znajdzie jakiegoś domostwa zamarznie. Zaczął więc modlić się o pomoc, obiecując Maryi że jeśli przeżyje, ufunduje kościół. Ledwo żywego Bolesława odnalazł wkrótce, podróżujący przez las Żyd i odprowadził księcia do jego ludzi. Władca nagrodził swego wybawcę, ale o złożonej obietnicy zapomniał. Minęło wiele lat, i stary książę znów wybrał się na polowanie, i znów zgubił się w leśnych ostępach. Tym razem jednak panował upał, a Bolesław cierpiał z pragnienia. Wkrótce zasnął wycieńczony, a we śnie nawiedził go anioł, który wskazał drogę do źródła, przypominając jednocześnie o niespełnionej obietnicy. Władca wywiązał się z danego słowa i w miejscu gdzie biło źródło polecił wybudować świątynię.


Autorzy: Joanna i Sławek, blog: „Podróże po Europie”

Czytaj więcej na blogu: "Podróże po Europie"