Organy Wielisławskie

W Sędziszowej, trzy kilometry od Świerzawy, w dawnym kamieniołomie na zboczu Wielisławki (375 m n.p.m.), w którym od XVI do XVIII w. wydobywano rudy różnych metali, możemy zobaczyć jedno z najbardziej atrakcyjnych na Dolnym Śląsku stanowisk geologicznych. Przypomina wyglądem piszczałki organów, stąd jego nazwa – Organy Wielisławskie. Stanowisko to ma kilkadziesiąt metrów długości, usytuowane jest na wysokości 250 m n.p.m. Związane jest z wulkanizmem permskim, występującym tutaj ponad 270 milionów lat temu. Jest to odsłonięcie skał magmowych typu porfirowego, w kształcie kopuły wulkanicznej. Kopuła ta zbudowana jest z ryolitów (kwaśnych skał subwulkanicznych, wylewnych bogatych w krzemionkę) mających strukturę słupową. Słupy o średnicy 20-30 cm są cztero lub pięciokątne. Utworzyły się w procesie stygnięcia magmy w kominie wulkanicznym. Są to tzw. ciosy słupowe lub ciosy wulkaniczne, przypominające – jak wyżej wspomniano – piszczałki organów. Mają czerwoną barwę w różnych odcieniach. Organy Wielisławskie docenione zostały przez turystów już w XVIII w. Są pomnikiem przyrody nieożywionej. Współcześnie można dotrzeć tutaj wędrując ścieżką przyrodniczo-geologiczną „Wokół Wielisławki”. Ma ona 3,1 km długości, spacer zajmuje około 70 minut. Na szczycie Wielisławki znajdował się w średniowieczu gród, potem zamek, a na przełomie XIX i XX w. restauracja i wieża widokowa. Obecnie restauracja i miejsca noclegowe znajdują się w starym, odnowionym młynie, stojącym u jej podnóża. Pod samą górę można podjechać samochodem. Są tu wiata, stoły i ławy oraz miejsce na ognisko. Wielisławka to jedno z wielu miejsc związanych z wulkanizmem na Pogórzu Kaczawskim. Wygasłymi wulkanami są Wilkołak, Grodziec, Ostrzyca, Czartowska Skała i Małe Organy Myśliborskie.

ANKIETA