Warszawa 5 ºC
Kontakt
logo bloga polskie szlaki

Przeszywający krzyk ptaków krążących ponad wysepkami, mgły snujące się wśród mrocznych gęstwin sitowia, tu i ówdzie słychać plusk, to kaczki, łyski i inne ptactwo wodne buszujące w zaroślach. Niesamowite, ile czapli, mew i łabędzi można spotkać na śląskich stawach i jeziorach! A do tego nieprzebyte lasy i cudownie dzikie parki. Nie będziemy się oszukiwać, że Śląskie jest najdzikszym miejscem w Polsce, nikt by w to nie uwierzył, ale zdziwicie się, jak wiele zielonych rajów kryje nasz region. Właśnie taki Śląsk chcemy Wam pokazać, naturalny, trochę dziki, a dodatkowo z piękną architekturą i ciekawą tradycją. Piękny, wręcz zachwycający!

Zalew Goczałkowicki

Czy wiesz, że Jezioro Goczałkowickie to największy zbiornik wodny w całym województwie śląskim? Jest ogromny, toteż nazywany bywa Śląskim Morzem. A z tego morza wyłaniają się góry. Wyrastają jakby prosto z tafli wody tworząc jeden z najbardziej malowniczych widoków, jaki mogę sobie wyobrazić. Bo cóż może być piękniejszego niż jezioro i szczyty górskie zarazem? Zbiornik Goczałkowicki to zalew czyli sztuczne jezioro utworzone ręką ludzką, jak całe antropogeniczne Pojezierze Górnośląskie – największe tego typu w Polsce, liczące ponad 4 tys. akwenów! Ale w czym to przeszkadza, gdy tworzy taką śliczną scenerię? Zwykle turyści skupiają się wokół zapory, gdzie czeka bezpłatny parking, dogodny teren spacerowy i wspaniały zachód słońca o stosownej porze, ale naprawdę zachęcam Was, by spojrzeć na Śląskie Morze z kilku innych punktów widokowych, znacznie bardziej czarujących, gdzie miast betonu zobaczysz przyrodę, dzikie wysepki i usłyszysz rozkrzyczane ptactwo. Częściowo zdołaliśmy podziwiać to z brzegów zalewu, a w dużej mierze pokazał nam Ziemowit, wierny druh szybujący w powietrzu. Widoki zapierają dech, szczególnie o wschodzie słońca, który dosłownie magnetyzuje. 


Autor: Anna Piernikarczyk, portal: „polskieszlaki.pl”


Czytaj więcej na blogu: „Polskie Szlaki”