opolskie Moszna 

Niezwykle fantazyjny architektonicznie eklektyczny pałac otoczony rozległym dwustuhektarowym parkiem, z przylegającą do rezydencji oranżerią pełną egzotycznych roślin i stadniną koni. Zamek może w równym stopniu zadziwiać disnejowską bajkowością bryły, jak razić przesytem i zróżnicowaniem stylistycznym architektonicznych elementów dekoracyjnych. Zespół pałacowo-parkowy wpisany jest do rejestru zabytków, jako obiekt o znaczeniu historycznym i artystycznym. Moszna od roku 1830 do 1945 była własnością rodziny von Tiele Wincklerów. Pomysł budowy zamku w jego obecnej wersji zrodził się w głowie Franza Huberta, w rok po pożarze w 1896 roku dawnej siedziby, wzniesionego w tym miejscu barokowego pałacu. Gościem polowań w dobrach von Tiele Wincklerów bywał Wilhelm II, i z myślą o wygodzie cesarza Niemiec i króla Prus, dobudowano skrzydło zachodnie pałacu. Franz Hubert i jego żona Jelka przeznaczali spore środki na cele charytatywne. W Mosznej wybudowali szkołę, bibliotekę i szpital, współfinansowali też linie kolejową przebiegającą przez miejscowość. Rodzina von Tiele Winckler mieszkała w pałacu do 1945 roku. Opuściła go zanim dotarły na Śląsk oddziały armii radzieckiej. Czerwonoarmiści stacjonujący w zamku dokonali znaczących spustoszeń w jego wnętrzach. Po wojnie wyposażenie zostało rozkradzione, pozostały jednak trwałe części wystroju. Obiekt nie popadł w ruinę. Stanowił siedzibę różnych instytucji, między innymi sanatorium i do 2013 roku Centrum Terapii Nerwic.

Zamek robi wrażenie. Posiada około ośmiu tysięcy metrów kwadratowych powierzchni o kubaturze 65 tys. m3, 365 pomieszczeń i 99 wież i wieżyczek.

Pałacowy park ma styl krajobrazowy, jego główną osią jest prowadząca do zamku aleja dębowa, w której najstarsze drzewa liczą 300 lat. W parku znajduje się staw z wysepką, na którą wchodzi się po mostku w stylu chińskim. W dawnych zabudowaniach folwarcznych mieszczą się stajnie dla koni. Na terenie parku niedaleko zamku jest też cmentarz z grobowcami przedstawicieli rodu dawnych właścicieli.

Zamek można zwiedzać a po parku spacerować po wykupieniu biletu. Zarówno turystów indywidualnych, jak i grupy zwiedzających, oprowadzają po pałacu uprawnieni do tego przewodnicy. Na miejscu działają stylowa restauracja i kawiarnia. W karcie restauracji znajdziemy, oprócz typowych dań, także potrawy regionalnej kuchni śląskiej, między innymi żurek śląski, roladę śląską z kluskami, czy delikatną pieczeń ze schabu. W salach zamkowych wydawane są uczty, wyprawiane przyjęcia, organizowane imprezy okolicznościowe. Oczywiście na indywidualne zamówienie. Atmosferę pałacu można poczuć lepiej, zatrzymując się w nim na noc, lub na dłużej. W charakterze zwykłego gościa hotelowego lub też wybrać ofertę tak zwanego pobytu hrabiowskiego. W tym drugim przypadku, oprócz noclegu w cenie jest całodniowe wyżywienie, a także między innymi zabiegi odnowy biologicznej i zajęcia na siłowni. Ceny zróżnicowane. Dość powiedzieć, że niektóre zabytkowe apartamenty mają 150 metrów kwadratowych. Historia zamku bliska jest też młodemu pokoleniu. Organizowane są zielone szkoły, kolonie i imprezy dla uczniów szkół.

Do Moszny dojeżdża się najwygodniej autostradą A4. Jadąc tą i innymi trasami, należy się kierować na Krapkowice i Prudnik. Odległość Moszny od Opola to około 35 km.

Zobacz także: www.polska.travel/pl/opolskie/moszna

Zobacz więcej: www.moszna-zamek.pl