Warszawa -16.1 ºC
Kontakt

Zbudowany na wzór włoskiej Padwy, opowiada turystom o sześciuset latach swoich dziejów ustami… hologramu. Wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Zamość – renesansowe miasto idealne

Miasto wpisane współcześnie na światową listę dziedzictwa UNESCO, wzniósł zakochany w Italii wizjoner – kanclerz wielki koronny Jan Zamoyski. Tak w szczerym polu, z dala od głównych ośrodków Rzeczpospolitej powstała perła renesansu. Otoczony pierścieniem wielokrotnie modernizowanych murów, Zamość był prawdziwym miastem – fortecą, niezdobytym zarówno przez wojska powstańcze Chmielnickiego, jak i w czasie Potopu szwedzkiego. O tym opowiada turystom w dawnej Prochowni hologram Jana Mallet-Malletskiego, ostatniego fortyfikatora zamojskiej twierdzy podczas seansu z efektami specjalnym, dymem pożarów, hukiem dział i muzyką z epoki.

Szturm Twierdzy Zamość odtwarza też co roku sztandarowa impreza plenerowa z udziałem bractw rycerskich, niejedna, na której po prostu trzeba być.

Do ataku grają!

Doroczny Szturm Twierdzy Zamość realizowany jest z iście sienkiewiczowskim rozmachem na zamojskich Polach Marsowych – pokrytych starannie nawadnianą murawą, poprzecinaną alejkami dla spacerowiczów i amatorów dwóch kółek, nocą oświetlonych stylowymi latarniami. Tłem dla zmagań wojsk, turniejów, pokazów szermierki i łucznictwa oraz dworskich obyczajów i dawnych rzemiosł, jakie to wydarzenie oferuje są potężne bastiony murów otaczających zamojską Starówkę. Zlikwidowane jednym, carskim ukazem, w ostatnich latach odtworzone i pieczołowicie zrewitalizowane, przypominają, że Zamość był jedną z największych twierdz I Rzeczpospolitej, następnie Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego, co ilustruje trasa turystyczna w bastionie VII, zrekonstruowanym ciągu komór strzelniczych. Chętni mogą nawet sami odpalić z armaty pod okiem „starszego nad puszką Ordynacji Zamojskiej”. Twierdza uchodziła też za najcięższe więzienie Królestwa Polskiego po 1813 r. – trzymano w niej Waleriana Łukasińskiego, założyciela Towarzystwa Patriotycznego.

Po Arsenale oprowadza kolejny hologram, Andrea dell’Aqua, który przejął schedę po pierwszym architekcie miasta, Bernardo Morando. Budynek, jako jedyny w kraju zachował swoją funkcję - prezentuje skład broni i wyposażenia od XVII do XIX w. z armatami pamiętającymi najazd Chmielnickiego. Żelbetonowy, od góry przeszklony „Pawilon w Kurtynie”, kryje zaś naszpikowaną multimediami wystawę dwóch konfliktów światowych z zasiekami, okopami i modelami samolotów bojowych.

Nie można przeoczyć

Zamojski rynek kwitnie jak przed wiekami. Oprowadzają po nim przewodnicy w kostiumach z epoki. Zabierają na Trasę w Podziemiach Oficyn Ratusza z kapitalnymi znaleziskami archeologicznymi, jak cysterna na wodę sprzed dwóch stuleci, na wystawę strojów historycznych „Koronki, Tiurniury, Aksamity” i do kojca, gdzie można obejrzeć makietę Zamościa oraz do najlepiej zachowanej w Polsce, późnorenesansowej Synagogi. Prowadzą do Muzeum Zamojskiego mieszczącego się w rwących oczy barwami i polichromią Kamienicach Ormiańskich, pamiątką po czasach, gdy na tej ziemi żyli zgodnie Polacy, Włosi, Niemcy, Rusini, Ormianie, Grecy i Żydzi.

W Rynku znajduje się najstarsza działająca w Polsce apteka z pocz. XVII w. zwana Rektorską od jej założyciela, Rektora Akademii Zamojskiej, Szymona Piechowicza. Główny plac Starego Miasta jest miejscem licznych wydarzeń cyklicznych, jak Festiwal Sztuk Ulicznych, Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Eurofolk, Jarmark Hetmański, nawiązująca do karnawału weneckiego Arlekinada czy organizowane od przeszło czterech dekad Zamojskie Lato Teatralne ze spektaklami, odkrywającymi dla turystów nie tylko Rynek, ale same fortyfikacje czy miejskie zaułki, gdzie np. przy ul. Grodzkiej 7 stoi dom Marka Grechuty. Przy tej ulicy zresztą znajduje się Aleja Sław z odciskami butów gwiazd, począwszy od Jana Machulskiego, wieloletniego gościa teatralnego festiwalu.

Jednak największym celebrytą Zamościa był Jan Zamojski. Pochowany wraz z innymi członkami rodu w kryptach ufundowanej przez siebie, renesansowej Katedry – nadal czuwa nad miastem z wysokości konnego pomnika, stojącego przed dawnym Pałacem Zamoyskich, dziś siedzibą liceum. On też ufundował w mieście trzecią po krakowskiej i wileńskiej Akademię Zamojską.

Zamość można zwiedzać zarówno pieszo, jak rowerem, meleksem czy na hulajnodze po wytyczonych szlakach: widokowym, fortecznym, przyrodniczym czy Zamojskim Szlaku Kobiet, upamiętniającym emancypantki i patriotki minionych stuleci. Poznać go nocą, słuchając koncertu najdłużej działającej w Polsce orkiestry symfonicznej. Na Rynku Wodnym podziwiać maszynerię tryskającej tam fontanny oraz zobaczyć figurki Bajdała i Dusiołka, bohaterów wierszy Leśmiana, który w Zamościu miał swój notariat. Wreszcie zajrzeć do jednego z najnowocześniejszych ogrodów zoologicznych w kraju, który ratuje zwierzęta przechwycone na granicy UE z Ukrainą.

Zniżki zapewnia Zamojska Karta Turysty.

Zobacz także: Stare Miasto w Zamościu – dziedzictwo UNESCO

Dowiedz się więcej na turystycznym portalu Zamościa